1 lip 2016

, ,

Odkrycia: Czerwiec

Kochani! Jest pierwszy dzień lipca, a to oznacza drugi odcinek cyklu "Odkrycia". Czerwiec był dla mnie miesiącem intensywnym zawodowo - dużo podróży, a co za tym idzie: sporo nowych miejsc (z czego jedno ujęło mnie szczególnie) i ogrom przesłuchanej muzyki. Serdecznie zapraszam!


#Podróż
W tym miesiącu miałam przyjemność śpiewać koncert w Europejskim Centrum Muzyki założonym przez Krzysztofa Pendereckiego w Lusławicach. Oznaczało to dla mnie tygodniowy pobyt w Małopolsce na czas prób. Organizatorzy spisali się na medal proponując mi nocleg w malowniczej Zawadzie Lanckorońskiej. Spałam w pięknym domku pod lasem, z którego miałam widok na Pieniny i płynący w dole Dunajec. Pomimo przygotowań do koncertu, udało mi się wygospodarować trochę czasu na spacery, czytanie oraz najzwyklejsze spokojne napawanie się pięknym widokiem z tarasu z kawą na kolanach. Z Zawady Lanckorońskiej wróciłam jak nowo narodzona!



Trzy dni po koncercie w Lusławicach pojechałam do Teatru Wielkiego Opery Narodowej w Warszawie. Na korytarzu za kulisami napotkałam taki oto piękny napis. Tworzą go baletowe buty do tańca - pointy (puenty). Jakże wymownie!


#Muzyka
Z wykształcenia jestem muzykiem. Żaden więc Mozart, Vivaldi, ani Beethoven, czy inny Chopin mi nie straszny :) Ale metalowe aranżacje ich utworów? To dopiero odkrycie! To ciekawe i niekonwencjonalne spojrzenie na muzykę klasyczną skradło moje serce na początku miesiąca i w dalszym ciągu chętnie słucham, co wyczyniają muzycy np. zespołu Dark Moor. Szczególnie ujmuje mnie gitarzysta. Niesamowitą trzeba mieć technikę, żeby TAK grać! Żeby nie obciążać strony, podaję link: KLIK!




#Prasa
W tym miesiącu w konkursie organizowanym przez Julię z Książkowego Zacisza wygrałam magazyn English Matters - i to jest wielkie odkrycie, bo do konkursów zazwyczaj nie mam szczęścia. Jeszcze raz bardzo dziękuję Julii za jej szczęśliwą rękę, która mnie wylosowała! Przeczytałam już artykuł o Emmie Watson (w obcych językach wolę czytać artykuły więcej niż jeden raz, żeby mieć pewność, że wszystko zrozumiałam). Jestem pod wrażeniem, że z takiej Hermiony o natapirowanych włosach i z zadartym noskiem wyrosła tak piękna i mądra kobieta.

 



#Film/Serial
Telewizyjny czerwiec upłynął mi pod znakiem "Gry o tron". W tym tygodniu emitowany był ostatni odcinek szóstego sezonu. WIELKI finał! Dużo się działo w tym sezonie - wiele niespodziewanych wydarzeń miało miejsce. Narosło też mnóstwo fanowskich teorii na temat np. Jona Snow i - przyznam szczerze - lekko się w nie wkręciłam. Jak zwykle po obejrzeniu serialu mam chęć wrócić do książek, ale czekam aż George R.R.Martin wyda nowy tom, żeby przeczytać wszystko od początku do końca. Wiem, wiem... Wiele wody w Wiśle może upłynąć do tego czasu, ale ja mimo wszystko poczekam :) Kolejka MUST READ jest dłuuuuga.

 

#Książka
W czerwcu dokończyłam Wiedźmińską Sagę. To było moje drugie spotkanie z Geraltem. Po raz pierwszy jednak czytałam "Sezon burz". Czytałam dużo negatywnych opinii na temat tej książki, ale starałam się podejść do niej obiektywnie - odciąć od zasłyszanych lub czytanych recenzji, żebym mogła sama wyrobić sobie zdanie. I zachwyciłam się! A lekkie pióro Sapkowskiego i jego sposób budowania napięć w całym Wiedźmińskim Cyklu zachęcił mnie do przeczytania "Trylogii Husyckiej".

#Euro2016
Czym by był czerwcowy wpis bez wzmianki o awansie naszej reprezentacji do ćwierćfinału w Euro 2016? Nie da się nie wspomnieć o tym wielkim sukcesie! I nieważne, że wczorajszy mecz pożegnał nas z Francją. Zaszliśmy tak daleko, że naprawdę nie ma co ronić łez. Pokazaliśmy, że jesteśmy mocni i że umiemy grać zespołowo. Nadzieja, którą zakopałam gdzieś głęboko po poprzednim Euro, tutaj ożywiła się i chętnie oglądałam te mecze. Były piękne, a wczoraj Portugalia po raz kolejny fuksem prześlizgnęła się do półfinału naszym kosztem. Tak bywa. Ja z tego miejsca bardzo dziękuję naszym piłkarzom za piękną grę i gratuluję, że udało się zajść tak daleko!

To by było chyba na tyle, jeśli chodzi o czerwiec. W co ciekawego Was spotkało w tym miesiącu? Podzielcie się w komentarzu!

2 komentarze:

  1. Bardzo ciekawy wpis. Ja również czekam i niecierpliwie wypatruję kolejnego tomu Gry o tron. I to do tego stopnia, że bojkotuję serial. Serio, widziałam tylko pierwszy sezon :D. Moje czerwcowe odkrycia to przede wszystkim powieść "Ósme życie" Nino Haratischwili, którą serdecznie polecam. A poza tym kazdy dzień z moimi dziećmi to seria niespodziewanych odkryć :D Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chciałam bojkotować serial, ale nie udało się. Wszyscy znajomi oglądają, więc pewnie i tak narażona bym była na milion rozmów i serialowych spoilerów (które i tak czasem średnio się mają do tego, co w książce).

      Poczytałam sobie na LC o "Ósmym życiu". Zapowiada się ciekawie i ma dość wysokie oceny. Tematyka historyczna jest mi obca, bo nigdy historii nie lubiłam. Ale wiem, że kiedyś nadejdzie ten dzień, że się do niej przekonam. Wtedy sięgnę :)

      Usuń