Przejdź do głównej zawartości

Posty

Magazyn „Presto” (nr 36, lato 2022)

Zawsze interesowałam się szeroko pojętą kulturą. Ta pasja zdeterminowała moje życiowe wybory i przyczyniła się do tego, że stałam się zawodowym muzykiem. Z wielką ciekawością czytam więc magazyny kulturalne, szukając w nich inspiracji oraz – nierzadko – drogi do zrozumienia samej siebie. Dziś napiszę Wam kilka słów na temat 36. numeru magazynu „Presto”, którego tematem przewodnim jest NUDA. Od „nudy” właśnie chcę zacząć. Kwestia ta została poruszona bardzo wielowymiarowo: od strony artystycznej, filozoficznej oraz – co urzekło mnie najbardziej – psychologicznej. Sama należę do ludzi, którzy „nigdy się nie nudzą”. Zawalam się obowiązkami, przebodźcowuję na wszelkie możliwe sposoby, podczas gdy moja praca daje mi przecież czasem przestrzeń do uwolnienia ciała i myśli, pozwolenia sobie na „nudę”. Po przeczytaniu rozważań na temat nudy postanowiłam sobie na nią pozwalać, bo uświadomiłam sobie, że naprawdę czasem warto się zatrzymać. Poczułam się zaopiekowana, a wszelkie myśli przyrównujące
Najnowsze posty

Donato Carrisi "Dziewczyna we mgle"

To było moje drugie spotkanie z Carrisim. I choć za pierwszym razem moim głównym zarzutem było zbyt szybkie i chaotyczne zakończenie w stosunku do przestrzeni poświęconej na budowanie napięcia, „Dom głosów” bardzo mi się podobał. Z ciekawością więc sięgnęłam po wcześniejszą książkę autora. W małym miasteczku ginie bez śladu 16-letnia dziewczyna. W niewielkiej społeczności, gdzie każdy każdego zna, nie sposób uwierzyć, że porywaczem, czy nawet zabójcą może być ktoś, kogo mijamy na ulicy każdego dnia. Śledztwo prowadzi detektyw Vogel - zdeterminowany, by odnosić sukcesy, a w szczególności, by oczyścić swoje imię po wcześniejszej sprawie, która okazała się dla niego klęską. Porażka ta odbiła się szerokim echem w mediach. Sprawa zaginionej dziewczynki jest dla niego szansą na odzyskanie honoru i jest gotowy wykorzystać ją za wszelką cenę. Temat nastolatki, która ni stąd ni zowąd rozpływa się w powietrzu i nie mamy pojęcia czy uciekła z domu, czy ktoś ją porwał, czy żyje, czy nie, z ogromną

Dorthe Nors "Lusterko, ramię, kierunkowskaz"

Zawsze chętnie pochylam się nad książkami, których bohaterki są moimi imienniczkami. Nie inaczej było i tym razem, choć muszę przyznać, że gdybym nie dostała jej w prezencie od kumpla, zapewne umknęłaby mi w gąszczu innych czekających na mnie książek. Na okładce napisane jest, że autorka książki została finalistką The Man Booker International Prize z 2017 roku. Spodziewałam się górnolotnej literatury, tymczasem otrzymałam prosto zbudowaną obyczajówkę, o kobiecie, która mierzy się z różnymi problemami. Jednak nie należy traktować tej historii po macoszemu, wydaje mi się, że ma ona głębszy przekaz, niż może się z pozoru wydawać. Ale o tym za chwilę. Sonia Hansen jest kobietą po czterdziestce. Mieszka w Kopenhadze, a zawodowo zajmuje się tłumaczeniem szwedzkich kryminałów. Ma problemy z relacjami zarówno rodzinnymi, jak i damsko-męskimi, czy ogólnospołecznymi. Jest samotna. Towarzystwa dotrzymuje jej jedynie koleżanka Molly, która - trzeba uczciwie to przyznać - widzi jedynie czubek własn

Natalia de Barbaro „Czuła Przewodniczka. Kobieca droga do siebie”

Jak ja się cieszę, że trafiłam na tę książkę u progu mych trzydziestych drugich urodzin! Słyszałam o niej sporo dobrych opinii, ale pojawiały się również takie, które mówiły, że to pozycja banalna i wypełniona oczywistościami. Banałów najadłam się już dość, w różnych książkach, dlatego długo zwlekałam z lekturą. Obecnie znajduję się jednak w takim momencie w życiu, w którym szukam tej kobiecej drogi do siebie. Pomyślałam więc sobie, że może to dobry czas na „Czułą Przewodniczkę”. I nie pomyliłam się! Książkę czytało mi się świetnie! Dużo się dowiedziałam, wiele sobie uświadomiłam i sporo przypomniałam. Pierwszą część chłonęłam jak gąbka. Czułam się jakbym stanęła twarzą w twarz z prawdą objawioną! Druga szła mi trochę gorzej, ale w trzeciej zachwyt powrócił. Niektóre opisy w sposób szczególny rezonowały z moim wnętrzem. Czuje, że one właśnie są MOJE. Już nie pamiętam kiedy ostatni raz pozaznaczałam w książce tyle fragmentów! „Czułą Przewodniczkę” obkleiłam samoprzylepnymi karteczkami,

J.K.Rowling "Harry Potter i Więzień Azkabanu"

Ponowna lektura trzeciego tomu serii o Harrym Potterze już za mną. I mimo że nadal moją ulubioną częścią jest Komnata Tajemnic, to Więzień Azkabanu ma już w sobie więcej mroku. W miarę jak Harry dojrzewa, odkrywa coraz więcej sekretów, tym razem z życia rodziców. W trzecim tomie pojawia się również dwójka moich ulubionych bohaterów: Lupin i Black. Warto było wrócić do tej serii po latach. Zwracam uwagę na zupełnie inne rzeczy teraz, będąc już po 30-tce, ale pamiętam jednocześnie siebie z czasów nastoletnich, gdy nie spałam, bo z wypiekami na twarzy czytałam po kilka razy poszczególne tomy HP. I do dziś zazdroszczę Hermionie jej gadżetu do podróży w czasie, bo choć sama po latach dorobiłam się własnej klepsydry, to niestety nie działa tak magicznie. Ot zderzenie marzeń z rzeczywistością. Ale prawdziwym Potterheadem nigdy nie przestaje się być :)  PS. Może to niepopularna opinia, ale bardziej podoba mi się to nowe wydanie HP, niż pierwsze, które mieliśmy w Polsce. Oczywiście, tamto miało

Elena Ferrante "Genialna przyjaciółka"

  Czy mieliście kiedyś w życiu taki etap, w którym próbowaliście naśladować podziwianą osobę? Celebrytę? Popularną koleżankę/popularnego kolegę? Przyjaciółkę? Przyjaciela? Taki czas w życiu, kiedy czuliście się niewystarczający i wybieraliście takie zachowania, które nie pasowały do Waszego temperamentu, za to doskonale korespondowały z tym, kim wolelibyście być? Momenty, w których nie byliście pewni, czy to, co myślicie to tak naprawdę Wasze myśli, czy myśli postaci, którą kreujecie?  Jeśli w Waszym życiu nic takiego się nie wydarzyło, historia zawarta w „Genialnej przyjaciółce” może Wam się wydać abstrakcyjna. Jeśli jednak uda Wam się w zakamarkach pamięci odnaleźć takie epizody, istnieje duża szansa, że zrozumiecie główną bohaterkę powieści, Elenę. „To był stary strach. (...) Obawa, że jeżeli zgubię jakiś kawałek jej życia, moje życie straci na intensywności.” „Genialna przyjaciółka” to pierwszy tom serii o tym samym tytule. Opowiada o dość osobliwej (w mojej opinii) przyjaźni p

O tym, dlaczego warto czasem ot tak pójść do kiosku

  Jak ja się cieszę, że kupiłam ten numer "Charakterów"! Kilka dni temu poszłam do kiosku, żeby kupić sobie COŚ (cokolwiek, żeby wydać pieniądze😁). Stanęłam przed regałem prasowym i zaczęłam patrzeć w stronę ulubionych tytułów. Przeglądałam, który numer którego czasopisma by mnie zainteresował. "Te Charaktery to jeszcze numer marcowy. Za chwilę będzie kwietniowy... może warto poczekać?". Zauważyłam jednak, że ten numer wzbogacony jest o wydanie specjalne dotyczące mindfullness! W tym temacie dopiero raczkuję, dlatego to odkrycie rozwiało wszelkie moje wątpliwości🙂 kupiłam, przeczytałam, dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy, które powoli wprowadzam w życie. Szczególnie te dotyczące mindfullness i panowania nad emocjami. Utwierdziłam się dodatkowo w przekonaniu, że naprawdę nie ma niczego złego w tym, że każde z małżonków (partnerów, narzeczonych...) dba o swoją przestrzeń w związku. (Tak, spotykam jeszcze takie osoby, które dziwią się, gdy mówię, że ja mam inne