Przejdź do głównej zawartości

Tag książkowy

Bardzo lubię Tagi Książkowe. Lubię czytać o Waszych nawykach czytelniczych i preferencjach. Jakiś czas temu dostałam nominację do tagu od Kasi z bloga Biały Notes. Bardzo dziękuję za to wyróżnienie i, żeby już nie przedłużać, zabieram się do pisania odpowiedzi na pytania.  

Po książki jakiego gatunku sięgasz najczęściej?

Moją miłością od zawsze jest fantastyka. Poszerzam swoje horyzonty czytając również biografie, literaturę faktu, thrillery czy kryminały. Nawet obyczajówka czasem się trafi. Jednak to fantastyka zajmuje największą część mojego serca i moich półek.

Wolisz literaturę polską czy zagraniczną?


W swoim ulubionym gatunku czytelniczym stawiam raczej na polskich autorów. W Polsce mamy bardzo dobrze rozwiniętą fantastykę i naprawdę jest z czego czerpać radość czytania. Ale nie jestem zwolenniczką myślenia pt. "Dobre, bo polskie. Patrząc jednak na moje podsumowanie czytelnicze ostatnich miesięcy, na prowadzenie - zarówno pod względem ilości przeczytanych przeze mnie książek i wystawianych im ocen - wychodzą zagraniczni autorzy. Jeśli książka jest dobra, to nieważne czy to polskie dzieło, czy zagraniczne. Ważne, że dobrze się ją czyta.

Z którą książkową bohaterką/bohaterem najbardziej się utożsamiasz i dlaczego?

Odkąd kilka lat temu po raz pierwszy przeczytałam Sagę Wiedźmińską, moim książkowym alter ego stała się dla mnie Essi Daven pseuaonim "Oczko". Obie jesteśmy artystkami, obie zajmujemy się śpiewem i znamy języki obce. Jesteśmy wrażliwe, romantyczne i emocjonalne. Bardzo szybko tracimy rozum dla mężczyzny, nawet gdy ta miłość nie ma szans na spełnienie. Z tego powodu bardzo łatwo nas zranić.

Czasem wolałabym być jak Yennefer.
   
Czy miewasz okresy, w których odczuwasz przesyt i w ogóle nie sięgasz po książki?

Niestety tak :( Zazwyczaj dzieje się to maratonach czytelniczych takich, jak Bookathon, czy moje własne, które sama sobie urządzam. Coś w stylu "Ok, w lutym mam dużo wolnego czasu - przeczytam 10 książek". Kończy się tym, że czytam 5-6 książek i mam dość na najbliższe tygodnie. Takie sytuacje na szczęście zdarzają się już coraz rzadziej. Częściej mam przesyt konkretnego gatunku literackiego - nawet mojej ukochanej fantastyki. Wtedy na "odkucie się" czytam coś zupełnie innego, po czym wracam na stare tory :)
   
Która pora dnia jest dla Ciebie najbardziej odpowiednia na czytanie?
 

Kocham czytać rano! I cieszę się, że mój tryb pracy pozwala mi na to. Wieczorem ciężko mi się czyta - przy sztucznym świetle muszę mocno wytężać wzrok, poza tym mogę przysnąć w środku rozdziału nawet jeśli książka na maksa mnie interesuje. Myślę, że jest to kwestia preferowanego rytmu dnia mojego organizmu. Najbardziej produktywna jestem do południa i stopniowo przygasam, gdy słońce chyli się ku zachodowi.
   
Z jaką książką najbardziej się męczyłaś i czytałaś ją bardzo długo?

Teraz czytam książkę, która mnie męczy. Jest to "Ziemiomorze" Ursuli K. LeGuin. I to nie ze względu na rozmiar (ponad 900 stron), ale na historię, która raz wciąga mnie bez reszty, by później znowu odsunąć mnie od siebie na kilka dni bez najmniejszych wyrzutów sumienia. Zaczęłam ją czytać na wiosnę, zostało mi jeszcze 250 stron do końca. Dawno już nie czułam takiego oporu podczas lektury.

Najstraszniejsza przeczytana powieść?


Raczej unikam horrorów, ale kiedyś zdarzyło mi się trafić na "Opowiadania" Edgara Allana Poe.  Pamiętam, że w każdym z nich autor robił co chciał z moimi uczuciami. Manipulował mną, a ja szłam za nim, gdziekolwiek mnie poprowadził. Kosztowało mnie to dużo emocji, które pamiętam do dziś.

Czy tworzysz także własne dzieła literackie?
 

Do niedawna zdarzało mi się pisać wiersze, ale za prozę na poważnie nigdy się nie wzięłam. Jako dziecko napisałam "książkę" na 20 stron zeszytu A5 :)

Zdecydowanie wolę czytać. A jeśli pisać to wyłącznie pamiętnik i bloga. To i tak dużo.

Kupujesz książki zaraz po premierze czy czekasz na promocje?

Ostatnimi czasy w ogóle unikam kupowania książek. Zmuszona jestem oszczędzać pieniądze, bo wielkimi krokami zbliża się do mnie moment zamążpójścia :) Dlatego średnio raz w roku z moim narzeczonym łapiemy jakąś dobrą promocję i wyposażamy nasze regały oraz czytniki w wielkie ilości wymarzonych książek i później mamy dość na jakiś czas. Jeśli chcę być w miarę na bieżąco z nowinkami czytelniczymi, to idę do mojej ulubionej biblioteki i poluję. Ale raczej nie mam parcia na czytanie tego, co modne. Nigdy nie miałam. Już jako nastolatka byłam trochę przekorna i zaczęłam czytać Pottera dawno po tym, gdy minęła na niego pierwsza moda.

Twoja najukochańsza powieść to… ?

"Mały Książę". Niezmiennie i już chyba na zawsze. Ile razy go czytam, tyle razy znajduję dla siebie coś istotnego. Z tej miłości do "Małego Księcia", zawsze szukam go w zagranicznych księgarniach, gdziekolwiek jestem. Planuję uzbierać pokaźną kolekcję. Taka moja mała słabość :)

Jeszcze raz bardzo dziękuję za nominację do książkowego tagu. To była dla mnie wielka przyjemność dzielić się z Wami moimi książkowymi nawykami.

Teraz czas na pytanie ode mnie do Was. Do tagu nominuję Sylwię z Unserious.pl oraz Agnieszkę z bloga
www.posredniczka-ksiazek.pl
 
1. Która pora roku jest dla Ciebie najlepsza na czytanie?
2. Kawa czy herbata? A może wino? Co lubisz pić czytając książkę?
3. Czy masz książkę, do której regularnie wracasz? Co to za książka i dlaczego akurat ta?
4. Jaka książka zrobiła na Tobie ostatnio największe wrażenie?
5. O której książce najchętniej wolałabyś zapomnieć?
6. Czy bierzesz udział w wyzwaniach czytelniczych?
7. Czy zdarza Ci się czytać książki w języku obcym? Co to za język i dlaczego akurat ten?
8. Jaką książkę zabrałaś ostatnio ze sobą na wyjazd?
9. Która książka zrobiła na Tobie największe wrażenie, gdy byłaś dzieckiem?
10. Jaka książka leży już długo na Twojej półce i nie może się doczekać przeczytania?

Buziaki!

Komentarze

  1. Wiedźmin! Uwielbiam go, nawet planowałam w te wakacje odświeżyć sobie całość, ale chyba nic z tego - za dużo książek nieprzeczytanych wciaz na mnie czeka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham Wiedźmina :) Koniecznie sobie odśwież, bo z czasem coraz więcej ucieka z głowy, a to zbyt fajna historia, żeby dać jej uciec :)

      Usuń
  2. Miło poczytać i dowiedzieć się o Tobie czegoś więcej. :)
    Oczywiście za nominację dziękuję, postaram się nie ociągać i odpowiedzieć w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, bo również chętnie bym się czegoś więcej o Tobie dowiedziała :)

      Usuń
  3. Bardzo się cieszę, że przyjęłaś nominację. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za nominację :) Uwielbiam odpowiadać na pytania :)
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  4. Dziękuję za nominację :) Prawie ją przegapiłam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na odpowiedzi :) jestem ich strasznie ciekawa :)
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  5. Mi się Ziemiomorze w większości bardzo dobrze czytało, ale trochę gorzej przy wychwalanych Grobowcach Atuanu (na początku, potem było okej), a na największy opór natrafiłam przy Tehanu. Za bardzo to było... feministyczne. No i ja z kolei na odwrót, do polskich autorów dopiero się przekonuję :)
    Fantastyka górą! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Doskonale Cię rozumiem! Do tej pory nie przeczytałam Ziemiomorza, chociaż obiecuję sobie, że w końcu ruszę dalej. Le Guin w ogóle mnie nie przekonuje...

    I ja mimo wszystko częściej czytam zagranicznych autorów (oczywiście fantastycznych - po inne gatunki sięgam przerażająco rzadko), chociaż ostatnio po raz kolejny zachwycałam się Robertem M. Wegnerem i jego Opowieściami z meekhańskiego pogranicza.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Andrzej Sapkowski "Pani jeziora"

„Ten, kto raz nie złamie w sobie tchórzostwa, będzie umierał ze strachu do końca swoich dni.”   Ciri w magiczny sposób trafia do legendarnego Króla Olch*. Otrzymuje tam propozycję „nie do odrzucenia”, jednak nie chce się na nią zgodzić. Yennefer jest przetrzymywana i torturowana przez Vilgefortza. Ma użyć swojej magicznej mocy, by namierzyć Ciri, którą Vilgefortz za wszelką cenę chce wykorzystać, jako środek do swoich haniebnych celów. Geralt wraz ze swoją kompanią w dalszym ciągu szuka zaginionej dziewczyny. Swoje poszukiwania postanawia rozpocząć też dawno nie widziany Jarre. Powodowany miłością ucieka ze świątyni bogini Melitele i zaciąga się do wojska by odnaleźć ukochaną.  Oprócz głównych bohaterów, Sapkowski wprowadza również nowe postacie poboczne. Moim ulubionym wątkiem było spotkanie Pani Jeziora imieniem Nimue ze śniączką Condwiramurs, która na podstawie oglądanych obrazów śniła prawdziwą historię Lwiątka z Cintry.  Jak już wspominałam w recenzji pierwszego tomu opo

Herbert George Wells „Wehikuł czasu”

  “Wehikuł czasu” to klasyk gatunku science-fiction. Jest to również klasyk postapo, gdyż przedstawiona tu wizja przyszłości nie napawa optymizmem. Warto wspomnieć, że powieść miała swój debiut w roku 1895. Zważywszy na to, ile się zmieniło od tego czasu, historia zawarta w książce intryguje tym bardziej.  Podróżnik w Czasie, będący głównym bohaterem powieści, podczas jednego ze spotkań ze znajomymi przedstawia tezę, jakoby czas miał być czwartym wymiarem. Pokazuje im także własnoręcznie zbudowaną maszynę, której zadaniem jest przenoszenie człowieka do któregokolwiek punktu na osi czasu. Sceptyczna reakcja przyjaciół wzmaga determinację Podróżnika do odbycia takiej wyprawy. Na następnym spotkaniu ma już do opowiedzenia ciekawą, choć niezbyt wesołą, historię na temat przyszłości. Maszyna przenosi go do roku 802 701. Spotyka tam Elojów – delikatne i wiotkie istoty, pokojowo nastawione, nie mające ani siły, ani intelektu, ani też chęci do porozumiewania się. Zagrożeniem dla ich życia są M