Andrzej Ziemiański „Achaja” tom II
Achaja trafia do Arkach - miejsca, w którym kobiety pełnią funkcje wojskowe i gdzie panuje wolność słowa, a zwykli chłopi mogą żartować z władzy, a nawet ją krytykować. Dla Achaji jest to zderzenie kulturowe, które wzbudza jej zachwyt. Dziewczyna łudzi się, że dane jej będzie tutaj normalnie żyć. Wkrótce jednak zostaje wcielona do armii Arkach, walczy i (absurdalnie) szybko awansuje. Budzi sympatię wśród dziewczyn z oddziału i doświadcza czegoś zupełnie nowego: siostrzanej więzi i poczucia przynależności.
Brzmi nieźle, prawda?
Jeśli jednak do tego, co napisałam dodamy wulgaryzmy rzucane totalnie z czapy z częstotliwością przecinków, liczne „epitety” w stylu „szm*to”, „d*pko”, „d*po”, „krowo”, krzykliwość, se*sualizację nastoletnich bohaterek, szowinistyczne kpiny i naigrywania się z dziewczęcej inteligencji, a także bagatelizowanie aktów gw*łtu, robi się już kiepsko. I jeszcze niezniszczalna Achaja, której nic ani nikt nie jest w stanie pokonać. Achaja, która zawsze ze wszystkiego się wyliże. Fantastyka fantastyką, ale bez przesady.
Jakieś plusy?
Tak, za postać czarownicy Arnne, która początkowo mnie irytowała, jednak była w tych swoich cechach charakterystycznych tak bardzo naturalna, że szybko ją polubiłam. Ciekawie obserwowało się jej rozwój, a scena jej konfrontacji z matką została ze mną na dłużej.
Ciekawą postacią jest również Biafra. Sprytny i bezwzględny manipulator, który nie cofnie się przed niczym, żeby osiągnąć swój cel. Nie polubiłam go, ale jako postać zdecydowanie przyciągnął moją uwagę.
Męczyłam tę książkę dobre półtora miesiąca. Całe szczęście, powstał audiobook, który pomógł mi przejść przez fragmenty, których oczy nie wytrzymywały. Z tej strony ogromne wyrazy uznania dla lektorki Joanny Jeżewskiej, która wykonała kawał świetnej roboty.
Po tom 3 raczej nie sięgnę.
PS. Książkę przeczytałam w ramach wyzwania Polska Fantastyka Fajna Jest.
Krok 6: Poproś czytacza o wybranie książki (Dziękuję, Sylwia :) )
Więcej informacji o wyzwaniu znajdziecie po kliknięciu w obrazek poniżej.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz