Andrzej Sapkowski "Miecz przeznaczenia"

27 sty 2016


"Miecz przeznaczenia” to drugi tom opowiadań, będących wprowadzeniem do Sagi Wiedźmińskiej. Podobnie jak w „Ostatnim życzeniu”, Sapkowski przedstawia swoich bohaterów i opisuje najważniejsze wydarzenia w ich życiu. Wydarzenia, które później pozwolą nam zrozumieć dalsze ich poczynania.
Geralt co rusz dostaje nowe zlecenia. A to każą mu zabić bazyliszka, a to smoka, a to unieszkodliwić dopplera,… raz ma robić nawet za tłumacza pomiędzy piękną syreną Sh’eenaz a zakochanym w niej księciem. Zdarzenia te są wplecione w motyw przewodni, jakim jest według mnie relacja łącząca wiedźmina z ukochaną Yennefer. Mimo że czarodziejka pojawia się tylko w trzech z sześciu opowiadań, wątek uczucia, którym darzą się wzajemnie z Geraltem, snuje się przez całą książkę. Wiedźmin, choć w swych ramionach trzymał już wiele kobiet (w tym moją ulubioną Essi „Oczko” Daven), nadal najszczerszą i największą miłością darzy Yennefer.


„ Niczego nie czuję, stwierdził ze zgrozą, niczego, najmniejszego wzruszenia. To, że teraz obejmę jej plecy, to gest rozmyślny, wyważony, nie spontaniczny. Obejmę ją, bo czuję, że tak trzeba, nie dlatego, że pragnę. Niczego nie czuję.(....) Trochę poświęcenia, pomyślał, tylko trochę poświęcenia. To ją przecież uspokoi, uścisk, pocałunek, spokojne pieszczoty... Ona nie chce więcej. A nawet, gdyby chciała, to co? Trochę poświęcenia, bardzo mało poświęcenia, przecież jest piękna i warta... Gdyby chciała więcej... To ją uspokoi. Cichy, spokojny, delikatny akt miłosny. A ja... Mnie przecież jest wszystko jedno, bo Essi pachnie werbeną, nie bzem i agrestem, nie ma chłodnej, elektryzującej skóry, włosy Essi nie są czarnym tornadem lśniących loków, oczy Essi są piękne, miękkie, ciepłe i modre, nie płoną zimnym, beznamiętnym, głębokim fioletem. Essi uśnie potem, odwróci głowę, otworzy lekko usta, Essi nie uśmiechnie się z tryumfem. Bo Essi... Essi nie jest Yennefer.”

To właśnie relacjom międzyludzkim poświęca tutaj Sapkowski najwięcej miejsca. Mój zeszyt z cytatami wzbogacił się o mnóstwo nowych zdań. Wiele mądrości można stąd wynieść i wskazówek jak postępować w życiu. Wszystko to napisane bardzo przejrzyście, prostym językiem, stylizowanym na dawną polską mowę, przeplatane rubasznymi komentarzami Jaskra. Dzięki temu właśnie „Miecz przeznaczenia” (podobnie jak „Ostatnie życzenie”) czyta się doskonale!


„Nigdy nie ma się drugiej okazji, żeby zrobić pierwsze wrażenie.”

Tytuł oryginalny: Miecz przeznaczenia
Cykl: Saga o Wiedźminie (tom 0.2)
Kategoria: literatura piękna
Gatunek: fantasy
Forma: powieść
Liczba stron: 342
Wydawnictwo: SuperNova
Moja ocena: 10/10
0

3 dni w Paryżu

22 sty 2016



W zeszłym tygodniu pozdrawiałam Was z Paryża – stolicy Francji i kulturalnej stolicy Europy (w moim mniemaniu). Spędziłam tam 5 dni, z czego dwa poświęciłam na podróż. Dziś, zgodnie z obietnicą, publikuję krótki wpis zawierający wrażenia z odwiedzonych miejsc.
4

Andrzej Sapkowski "Ostatnie życzenie"

18 sty 2016

"Ostatnie życzenie” to pierwszy z dwóch tomów opowiadań będących wprowadzeniem do Sagi o Wiedźminie. Zbiór został wydany po raz pierwszy w 1993 roku.

Choć mamy tu do czynienia z fantastyką, możemy znaleźć podobieństwa do polskich czasów okołośredniowiecznych. Są rycerze, czarownice, książęta, bardowie… ale są też upiory wprost ze starosłowiańskich legend: strzygi, wąpierze, a zdarza się nawet diaboł. Unicestwianiem potworów zajmują się wiedźmini. I takim właśnie fachem trudni się Geralt z Rivii, nazywany również Białym Wilkiem.
Geralt choć mężny, nieustraszony i wyszkolony do zabijania, nie jest typowym wiedźminem. Nie podąża ślepo za pieniędzmi, a każde zamówienie szczegółowo analizuje. Ci, którzy mają go za „maszynę do zabijania” niejednokrotnie byli zawiedzeni, gdy spotkali się z odmową wykonania zadania. Geralt działa sprawiedliwie, według własnego kodeksu. Walczy nie tylko z tymi oczywistymi potworami, jak rusałki, ghule czy strzygi. On broni ludzi również przed złem ukrytym głęboko w ich sercach.


„Ludzie - Geralt odwrócił głowę - lubią wymyślać potwory i potworności. Sami sobie wydają się wtedy mniej potworni. Gdy piją na umór, oszukują, kradną, leją żonę lejcami, morzą głodem babkę staruszkę, tłuką siekierą schwytanego w paści lisa lub szpikują strzałami ostatniego pozostałego na świecie jednorożca, lubią myśleć, że jednak potworniejsza od nich jest Mora wchodząca do chaty o brzasku. Wtedy jakoś lżej im się robi na sercu. I łatwiej im żyć.”

Opowiadaniem przewodnim w tym zbiorze jest „Głos rozsądku”. Jego akcja dzieje się w Świątyni Bogini Melitele, nad którą pieczę sprawuje kapłanka Nenneke. Tam właśnie trafia Geralt poważnie raniony przez strzygę. Kapłanka roztacza nad nim opiekę, a z rozmów które prowadzi z wiedźminem, można się wiele dowiedzieć o jego przeszłości. „Głos rozsądku” jest podzielony na kilka części, przerywany pozostałymi opowiadaniami. „Wiedźmin”, „Ziarno prawdy”, „Mniejsze zło”, „Kwestia ceny”, „Kraniec świata”, „Ostatnie życzenie” to „opowiadania akcji”. W nich właśnie Geralt odbywa walki z licznymi potworami oraz poznaje wiele ważnych osób, np. czarodziejkę Yennefer.

Sapkowski opisuje słowiański świat używając licznych archaizmów języka polskiego. Nie stroni od świńskich czy wulgarnych zwrotów, które wkłada w usta prostych ludzi, a doprowadzając do głosu roztropnego Geralta, niejednokrotnie skłania do refleksji. Dzięki temu lektura staje się prawdziwą przyjemnością. Czytając „Ostatnie życzenie” nieraz śmiałam się głośno, bo w całym geniuszu tworzenia fantastycznego świata pisarz zadbał o dawkę zdrowego humoru, tak charakterystycznego, że trudno go znaleźć gdziekolwiek indziej.


„- A tak właśnie było w przypadku dziewczynek urodzonych po zaćmieniu, u których stwierdzono wręcz niepoczytalną skłonność do okrucieństwa, agresji, gwałtownych wybuchów gniewu, a także wybujały temperament.
– U każdej baby można stwierdzić coś takiego.”

Tytuł oryginalny: Ostatnie życzenie
Cykl: Saga o Wiedźminie (tom 0.1)
Kategoria: literatura piękna
Gatunek: fantasy
Forma: powieść
Liczba stron: 286
Wydawnictwo: SuperNova
Moja ocena: 10/10
0

Pozdrowienia z Paryża!

15 sty 2016

Kochani, nie było mnie już tutaj ponad tydzień! Jestem teraz w Paryżu i nie mam możliwości napisać sensownej notki, ale czytam dużo i ciągle żyję kulturą! :-)

Wracam w niedzielę, więc już w poniedziałek postaram się napisać o "Ostatnim życzeniu" i podzielić się z Wami wrażeniami z Paryża.
2

Thomas Harris "Milczenie owiec"

5 sty 2016

„Milczenie owiec” to kontynuacja wydanego w 1981 roku „Czerwonego Smoka” (z którym jeszcze nie miałam przyjemności się zapoznać). Książka wyszła na światło dzienne w 1988 roku i stała się ogromnym sukcesem wydawniczym.

W Stanach Zjednoczonych giną kobiety. Są porywane, głodzone, zabijane i obdzierane ze skóry. Zwłoki pływają w rzekach. Kobiety te na pozór nie łączy nic. Za zabójstwami stoi seryjny morderca nazywany przez FBI „Buffalo Bill”. Nie wiadomo kim jest ani kto stanie się jego następną ofiarą.

Do tej sprawy wyznaczona zostaje młoda adeptka FBI, Clarice Starling. Jej głównym zadaniem jest nakłonienie do pomocy w śledztwie Hannibala Lectera -  psychiatrę, skazanego za 9 morderstw o charakterze kanibalistycznym. Zadanie skomplikowane, biorąc pod uwagę małe doświadczenie Clarice oraz psychologiczny geniusz Lectera.




„...musisz nauczyć się oszukiwać zło. Czasami tylko w ten sposób można osiągnąć coś dobrego...”


Jest to thriller psychologiczny, który ma poruszyć czytelnika. Ja odebrałam książkę bardzo emocjonalnie, zwłaszcza, że jestem kobietą. Współodczuwałam razem z Clarice – jej niepewność, gdy szła na pierwsze spotkanie z Lecterem, respekt do niego i niepokój, gdy pytał o wspomnienia z dzieciństwa. Bałam się „Buffalo Billa”, gdy wraz z jego ostatnią ofiarą czekałam na najgorsze, a nadzieja z minuty na minutę gasła.

Powieść ta przestrzega przed zwodniczą siłą pożądania – pragnień tak mocnych, że nie można nad nimi zapanować. Jest psychologicznym portretem osoby zdeterminowanej, której nic nie powstrzyma przed spełnieniem swych żądz. Osoby, która z woli bycia kimś innym, potrafi zabić.




Książka została bardzo dobrze przyjęta przez czytelników. Mówi się nawet, że „Milczenie owiec” to najlepsze dzieło Thomasa Harrisa. Nic więc dziwnego, że już w 3 lata po premierze, w kinach pojawiła się wersja filmowa z niezapomnianą kreacją Anthony’ego Hopkinsa, jako Hannibala Lectera i Jodie Foster w roli agentki Clarice Starling.






„Cóż, Clarice, czy owce umilkły?”

Tytuł oryginalny: The Silence of the Lambs
Kategoria: literatura piękna
Gatunek: thriller
Forma: powieść
Liczba stron: 350
Wydawnictwo: Libros        
Moja ocena: 9/10 


 



 
13

Wyzwanie Czytelnicze "Czytam Polskie Serie"

3 sty 2016




Jak już wspomniałam w poniższym poście (Podsumowanie roku 2015), w roku 2016 wyznaczyłam sobie osobiste wyzwanie czytelnicze pt. Czytam polskie serie
2

Podsumowanie roku 2015 i wyzwanie "Czytam Polskie Serie"

Kochani!

Rok 2015 minął bezpowrotnie a wraz z nim książki, które przeczytaliśmy. Mnie udało się pobić swój osobisty rekord. W roku 2013 i 2014 przeczytałam równo po 20 książek. W 2015 było ich już 25! Mam nadzieję, że rok 2016 będzie równie owocny. 
0

Andrzej Stasiuk "Dziewięć"

2 sty 2016

Akcja rozgrywa się w Warszawie we wczesnych latach dziewięćdziesiątych. W ogromie wątków, w których nieraz można się pogubić, da się wyszczególnić dwóch bohaterów. Paweł jest zadłużonym prywaciarzem. Szuka pieniędzy, które uchroniłyby go przed wierzycielami. Bolek to gangster. W domu towarzyszy mu młoda, głupiutka dziewczyna (która nazywa go pieszczotliwie „Baleronkiem”). Zakochana w nim bez pamięci, pozwala się zdominować i uprzedmiotowić. Nie wolno jej wychodzić z domu – ma tylko sprzątać, gotować i służyć „Baleronkowi” do wiadomych celów (choć i to czasem się nie udaje).

Warszawa nie jest tylko tłem wydarzeń. Jest jednym z bohaterów – miastem, które w postkomunistycznych realiach tętni życiem. Ciągle ktoś gdzieś biegnie, jeżdżą auta, tramwaje, ludzie żyją w pośpiechu. Wszechobecna szarość, chaos i kurz – z tym kojarzy mi się Warszawa i tak też przedstawia ją Stasiuk.

Losy bohaterów ponoć gdzieś się zazębiają. Nie wiem gdzie. Nie wiem też, o czym tak naprawdę ta książka była. Czytałam uważnie, do końca, mimo że już w połowie wiedziałam, że tracę czas. Taką mam zasadę, że daję książce szansę do ostatniej strony. Skończywszy z ulgą odłożyłam ją na półkę i raczej nie czekam na następne spotkanie z twórczością Andrzeja Stasiuka. 

Tytuł oryginalny: Dziewięć
Kategoria: literatura piękna
Gatunek: literatura polska
Forma: powieść
Liczba stron: 250
Wydawnictwo: Czarne
Moja ocena: 3/10
2

Copyright © Szablon wykonany przez My pastel life